St.Lima to pasja, ale też historia naszej rodziny

Z małej rodzinnej szwalni stworzyliśmy pełną pasji manufakturę reklamy.

NASZA HISTORIA

We, the company!

We, the company! To oczywiste nawiązanie do preambuły Konstytucji Stanów Zjednoczonych nie pojawia się tu przypadkowo. Chcemy jasno powiedzieć: nasza firma to coś więcej niż maszynka do zarabiania pieniędzy.

St.Lima to pasja, ale też historia naszej rodziny. Rok 1997 był dla nas przełomem – wtedy wszystko się zaczęło. Założenie działalności zmieniło nasze życie i stało się fundamentem, na którym budujemy do dziś.

W języku angielskim company oznacza zarówno firmę, jak i kompanię – grupę ludzi idących razem. My tłumaczymy to inaczej: dla nas to rodzina. 

Bo właśnie nią jesteśmy – firmową rodziną, w której każdy głos ma znaczenie, a relacje budujemy na zaufaniu i wspólnym celu.

To podejście szczególnie widać w trudnych momentach. Od 1997 roku nie brakowało wyzwań, ale czas pokazał, że jesteśmy gotowi na więcej. Sprawdziliśmy się jako zespół, jako firma i jako rodzina.

Nie boimy się nowych technologii, ale nie rezygnujemy z rzemieślniczego podejścia. Lubimy wyzwania, myślimy nieszablonowo i wiemy, że marka to coś więcej niż logo – to historia, emocje i odbiór. A my pomagamy to wszystko dobrze ubrać.

70567923 e69b 4da6 b73e 96c2469af563
ok
img 6678

POCZĄTKI

Agencja Reklamowa

To podstawowy profil działalności, od którego wszystko się zaczęło.
Lata ’90 były pod tym względem wariackie. Wtedy rynek zalewały zagraniczne firmy i trwał wyścig o pozycje na polskim rynku. Walka o wizerunek to niezwykle ciekawy moment historii reklamy w Polsce.
Na szczęście rynek zmienia się, dzięki temu dzisiaj trafiając na archetypy naszych realizacji z lat ’90 możemy mieszać ironię z odrobiną nostalgii. Niemniej szczęśliwie, masowe rozdawnictwo zamieniło się na profilowany gadżet, a dzisiaj śmieci pozostają najczęściej w formie elektronicznej i nie muszą zanieczyszczać naszego środowiska.

Oczywiście w tym miejscu należałoby napisać o naszej niezwykłej inwencji tworzenia gadżetów, ale…nasza firma to 2, a nawet 3 pokolenia. Zmiana rynku i postęp technologiczny, nie wymusza, a inspiruje do nowych umiejętności… W ten sposób w 2006 roku powstała szwalnia, w 2007 roku pierwsze komercyjne fotografie, w 2018 roku zdobyliśmy pierwsze doświadczenia w roli organizatora eventów, a w 2020 roku zaczęliśmy przygotowywać materiały video. Media społecznościowe, obecność w internecie i „dać się poznać” to wyzwanie trzeciej dekady XXI wieku… 

DZIEDZICTWO

Szwalnia

Powstała w 2006 roku, ale nie stałoby się tak, gdyby nie namowa i doświadczenia pokolenia, które swoje kroki w tej dziedzinie stawiało już w 1947 roku. To były zupełnie inne realia, w których szczytem radości konsumenta, było odnowienie odzieży, czy uszycie produktu na „całe życie”… My o tym nie zapomnieliśmy i bogaci w ten bagaż wartości realizujemy wysokojakościowe produkcje wykorzystujące najlepsze na rynku dodatki i (chyba jako nieliczni) rozumiemy, że czasami jakość jest ważniejszym kryterium niż cena. Szczególnie jeżeli wynikiem ma być czas.

Nasza szwalnia to zdecydowanie więcej niż linia produkcyjna. Uwielbiamy tworzyć i w tym miejscu również musimy nawiązać do rodzinnych korzeni. To właśnie pradziadek Józef w przedwojennym Teatrze Wielkim tworzył dekoracje. Co prawda dzisiaj nie możemy pochwalić się tak spektakularnymi realizacjami, ale biorąc pod uwagę rodzinną spuściznę nie przeraża nas zaprojektowanie czegoś nietypowego, czy odtworzenie historycznej tapicerki. Yes we can!

Jeden kontakt – wiele możliwości.

Sprawdź, co możemy zrobić razem.

Przewijanie do góry